Znamy się już ładnych parę lat i tym bardziej, było to miłe spotkanie. Mogliśmy trochę powspominać i przy okazji spacerku po pszczyńskim zagajniku, zrobić kilka zdjęć z ich piękną córeczką. Światło tańczyło pomiędzy koronami drzew i dostarczało niezwykłych promieni słońca w każdym kadrze.
Naszą sesję zakończyliśmy w Parku Pszczyńskim, który przylega do urokliwej starówki. Tam czekał na nas zasłużony obiad.

Pszczyna jesienią jest taka piękna.